Moja głowa jest pełna przemyśleń, które pojawiają się po to by za chwilę zniknąć, czasami powracają, a czasami nie. Postanowiłam zarezerwować dla siebie ten mały kawałek internetu żeby te wszystkie przemyślenia złapać i wypuścić właśnie tutaj, tak żeby więcej nie uciekały tylko gromadziły i porządkowały się na blogu.
Zabierałam się za założenie bloga od dłuższego czasu, ale ciągle to odkładałam nie wiedząc co konkretnie mógłby on zawierać, czym wyróżniał by się spośród tryliarda innych blogów czy dzienników. Zdecydowałam, że będę pisała po prostu o tym co siedzi w mojej głowie. I nie, nie będzie to zwyczajny pamiętnik, w którym będę zapisywała moje zmagania dnia codziennego. Będą ro raczej moje filozofie i spostrzeżenia, które tworzą się pod moją czaszką. ;)
No właśnie, zbliżam się do sedna tego posta - odkładanie spraw na później, na JUTRO. Ile razy mamy coś do zrobienia, ważnego albo i mniej, takiego jak np. założenie planowanego bloga, zapisanie się na jakiś kurs czy choćby zrobienie zadania domowego. Niedawno dotarło do mnie znaczenie wyświechtanego, ale tak naprawdę zawierającego ważne przesłanie powiedzenia: 'Co masz zrobić jutro, zrób dzisiaj'. W kółko powtarzamy: jutro, jutro, jutro... ale przecież wczorajsze 'jutro' jest dniem dzisiejszym, dzisiejsze 'jutro' także zamieni się w 'dziś'. Można by nawet dojść do wniosku, że 'jutro' nie istnieje. Wielokrotnie w naszych marzeniach pojawiają się stwierdzenia 'kiedyś będę bogaty', 'kiedyś będę miał lepszą pracę', 'niedługo zacznę się lepiej uczyć'. Tak naprawdę twoja przyszłość to DZISIAJ, KIEDYŚ także będzie DZISIAJ, więc jeśli chcesz coś zrobić czy mieć, zrób albo zdobądź to już dziś. Jeśli tak zrobisz, będziesz mógł mieć pewność, że 'jutro' będziesz mieć to zrobione. Zwlekając pozwalamy uciekać czasowi, który już nie wróci, minie, a ty będziesz żałować jak wielkiej jego ilości dałeś uciec.
Mam nadzieję, że to co napisałam zainspiruje cię do działania i wzięcia życia w swoje ręce, bo to właśnie TY jesteś kowalem własnego losu i nic nie przyjdzie do ciebie 'jutro' jeśli nie zaprosisz tego 'dzisiaj'. Powodzenia!:)

Oj, mnie strasznie denerwuje jak tracę czas i odkładam wszystko na jutro. Ostatnio staram się z tym walczyć, głównie w sferze prac domowych, bo nie cierpię sprzątać. Mam na to sposób. Robię wszystko z rana, a potem nie muszę się stresować, że coś niezrobionego wisi mi nad głową i cieszę się swobodą. :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam. :>
To najlepszy sposób, sama tak robię :) Z rana masz najwięcej energii więc zrobisz to szybciej a potem spokój cały dzień ;)
OdpowiedzUsuńI dodatkowo lubię wiedzieć poprzedniego dnia co mam zrobić następnego. Np. o umyciu okien lub wykoszeniu trawy, bo wtedy jakoś łatwiej mi przychodzi robienie tego wszystkiego. :P
UsuńNo przynajmniej wstajesz i jesteś zorganizowana, a nie dopiero zastanawiasz się co to miałaś dzisiaj zrobić :)
UsuńI nastawiam się psychicznie. :P Tym zastanawianiem się tracę chyba najwięcej czasu, bo jeszcze po drodze muszę pokonać swoje lenistwo. :D
Usuń